Karol Nawrocki ostro o rządzie, Sejmie i Zielonym Ładzie. Zapowiedział referendum i nową konstytucję

Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami w Bielanach na Mazowszu wygłosił obszerne przemówienie dotyczące sytuacji politycznej, bezpieczeństwa państwa, relacji międzynarodowych oraz przyszłości ustroju Polski. Wystąpienie miało wyraźnie polityczny charakter i zawierało ostrą krytykę obecnego rządu, parlamentu oraz unijnej polityki klimatycznej.
Nawrocki rozpoczął od podziękowań dla mieszkańców regionu za poparcie udzielone mu podczas wyborów. Podkreślał, że nie traktuje prezydentury jako osobistego trofeum, lecz jako zobowiązanie wobec obywateli. Wielokrotnie zaznaczał, że chce być „głosem narodu” oraz reprezentować interesy zwykłych Polaków.
W swoim przemówieniu dużo miejsca poświęcił patriotyzmowi oraz historycznej tożsamości regionu. Przywoływał postacie związane z historią Polski, między innymi Roman Dmowski, księdza generała Stanisława Brzóskę oraz żołnierzy Armii Krajowej. Podkreślał znaczenie tradycji, lokalnej wspólnoty oraz przywiązania do narodowych wartości.
Jednocześnie zaznaczył, że nowoczesność i rozwój gospodarczy nie stoją w sprzeczności z konserwatywną tożsamością. Wskazywał na inwestycje lokalne, rozwój infrastruktury oraz nowoczesne rolnictwo jako przykłady skutecznego rozwoju Polski lokalnej.
Znaczną część wystąpienia poświęcił krytyce obecnej polityki gospodarczej rządu. Nawrocki oskarżył ministra finansów Andrzej Domański o prowadzenie finansów publicznych „do katastrofy”. Według niego obecna sytuacja finansowa państwa ogranicza rozwój samorządów oraz hamuje inwestycje lokalne.
Twierdził, że wcześniejsze programy wspierające rozwój gmin i powiatów zostały zatrzymane lub znacząco ograniczone. Wymieniał między innymi projekty drogowe, inwestycje w edukację oraz fundusze rozwoju lokalnego. Zdaniem Nawrockiego obecny model zarządzania państwem prowadzi do osłabienia Polski lokalnej.
W ostrych słowach odniósł się także do działalności parlamentu. Zarzucił marszałkowi Sejmu blokowanie inicjatyw ustawodawczych zgłaszanych przez prezydenta. Według Nawrockiego 18 projektów ustaw dotyczących między innymi emerytur, ulg podatkowych dla rodzin wielodzietnych czy inwestycji strategicznych nie zostało nawet poddanych poważnej debacie parlamentarnej.
Polityk argumentował, że ignorowanie tych projektów oznacza lekceważenie głosu milionów obywateli. Podkreślał, że został wybrany przez ponad 10 milionów Polaków i uważa swoje propozycje za realizację społecznego mandatu.
W trakcie przemówienia szczególnie mocno wybrzmiała kwestia bezpieczeństwa i finansowania polskiej armii. Nawrocki wyjaśniał powody, dla których nie podpisał ustawy dotyczącej wieloletnich zobowiązań finansowych związanych z modernizacją sił zbrojnych.
Według niego państwo nie powinno zaciągać wieloletnich zobowiązań bez pełnej wiedzy o kosztach oraz warunkach finansowania. Podkreślał, że jako prezydent nie może zgodzić się na zadłużanie przyszłych pokoleń bez jasnych gwarancji dotyczących konsekwencji ekonomicznych.
Jednocześnie zaproponował alternatywny projekt nazwany „Polski Sejf 0%”. Jak twierdził, projekt miałby umożliwić przeznaczenie środków finansowych na rozwój armii przy wykorzystaniu polskich rezerw złota.
Nawrocki podkreślał, że projekt został przejęty przez Władysław Kosiniak-Kamysz i środowisko Polskie Stronnictwo Ludowe, ale mimo to nadal pozostaje zamrożony w Sejmie. Według niego około 200 miliardów złotych mogłoby zostać skierowanych do polskiej armii, jednak proces legislacyjny został zatrzymany.
Kolejnym ważnym tematem były relacje polsko-amerykańskie. Nawrocki pozytywnie wypowiadał się o współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz prezydentem Donald Trump.
Twierdził, że Trump zagwarantował utrzymanie obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce, a nawet możliwość zwiększenia ich liczby. Według Nawrockiego strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi pozostaje kluczowy dla bezpieczeństwa Polski oraz rozwoju technologicznego i gospodarczego kraju.
W przemówieniu pojawił się także wątek uwolnienia działacza polskiej mniejszości na Białorusi, Andrzej Poczobut. Nawrocki twierdził, że zwrócił się do Donalda Trumpa z prośbą o wsparcie działań na rzecz jego uwolnienia.
Dużą część wystąpienia poświęcono również polityce klimatycznej Unii Europejskiej. Nawrocki ostro krytykował Zielony Ład oraz system ETS, twierdząc, że prowadzą one do wzrostu kosztów energii i osłabienia polskiej gospodarki.
Według niego skutki europejskiej polityki klimatycznej najmocniej odczuwają rolnicy, przedsiębiorcy oraz zwykli obywatele płacący coraz wyższe rachunki za energię elektryczną. Polityk argumentował, że społeczeństwo powinno mieć możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie w referendum.
Nawrocki zarzucił Senatowi odrzucenie pomysłu referendum dotyczącego Zielonego Ładu. Zapowiedział jednak ponowne złożenie wniosku z inaczej sformułowanym pytaniem referendalnym.
W jego opinii referendum jest podstawowym narzędziem demokracji i sposobem na bezpośrednie wyrażenie opinii przez obywateli. Wielokrotnie podkreślał, że „naród musi być słuchany”.
Podczas przemówienia odniósł się również do niedawnych protestów społecznych w Warszawie. Według Nawrockiego demonstracje pokazały rosnące niezadowolenie społeczne związane z polityką klimatyczną, kosztami życia oraz sposobem funkcjonowania państwa.
W dalszej części wystąpienia polityk poruszył temat zmian ustrojowych. Zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową konstytucją, którą określił jako „konstytucję nowej generacji 2030 roku”.
Zdaniem Nawrockiego obecna konstytucja z 1997 roku nie odpowiada już współczesnym realiom politycznym i geopolitycznym. Twierdził, że konieczne jest jasne określenie modelu ustrojowego państwa oraz zakresu kompetencji prezydenta i premiera.
Odpowiadając na zarzuty przeciwników politycznych, zapewniał, że nie chodzi mu o zwiększenie własnej władzy. Podkreślał, że ewentualna nowa konstytucja miałaby wejść w życie po zakończeniu jego kadencji, a decyzję o jej kształcie mieliby podjąć sami obywatele.
W czasie wystąpienia wielokrotnie pojawiały się okrzyki poparcia ze strony zgromadzonych uczestników spotkania. Tłum skandował nazwisko Nawrockiego oraz hasła związane z obroną polskiej suwerenności.
Przemówienie w Bielanach pokazuje kierunek politycznej narracji budowanej przez Karola Nawrockiego. W centrum jego przekazu znajdują się kwestie narodowej tożsamości, bezpieczeństwa, krytyki elit politycznych oraz sprzeciwu wobec unijnej polityki klimatycznej.
Jednocześnie wystąpienie wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą przyszłości polskiej demokracji, relacji z Unią Europejską oraz roli Stanów Zjednoczonych w systemie bezpieczeństwa regionu.

Najbliższe miesiące pokażą, czy zapowiadane inicjatywy dotyczące referendum, zmian konstytucyjnych oraz reform gospodarczych znajdą szersze poparcie polityczne i społeczne.