Węgry, Bruksela i nowa równowaga sił. Jak Péter Magyar zmienił reguły europejskiej gry?
Jeszcze kilka miesięcy temu relacje między Budapesztem a Brukselą wydawały się utknięte w politycznym impasie.
Przez lata Węgry pozostawały symbolem najgłębszego konfliktu instytucjonalnego wewnątrz Unii Europejskiej.
Spory dotyczące praworządności, niezależności sądów, mediów i przejrzystości wydatkowania środków publicznych doprowadziły do zamrożenia miliardów euro należnych Budapesztowi.
W wielu europejskich stolicach panowało przekonanie, że konflikt ten będzie trwał jeszcze przez lata.
Potem nastąpiła zmiana władzy.
Nowym premierem został Péter Magyar.
Jego zwycięstwo wyborcze zostało przyjęte w Brukseli jako początek nowego rozdziału w relacjach między Węgrami a instytucjami europejskimi. (telex)
Już w pierwszych tygodniach urzędowania Magyar rozpoczął intensywną ofensywę dyplomatyczną.
Odwiedzał europejskie stolice, spotykał się z przywódcami państw członkowskich i wysyłał sygnały o gotowości do współpracy.
Najważniejsze rozmowy odbyły się jednak w Brukseli.
Tam spotkał się z Ursula von der Leyen.
Rezultat okazał się spektakularny.
29 maja ogłoszono porozumienie przewidujące odblokowanie około 16,4 miliarda euro środków unijnych dla Węgier. (euronews)
Kwota ta obejmuje fundusze odbudowy oraz środki spójności wcześniej zablokowane przez Komisję Europejską.
Według rządu w Budapeszcie odpowiada ona około 13 procentom rocznego budżetu państwa. (Economx)
Dla gospodarki, która przez ostatnie lata zmagała się z wysokim zadłużeniem i słabym wzrostem, była to wiadomość o ogromnym znaczeniu. (Reuters)
W Brukseli decyzję przedstawiano jako nagrodę za reformy.
Komisja podkreślała działania dotyczące walki z korupcją, przejrzystości finansów publicznych oraz zmian instytucjonalnych mających przywrócić zaufanie do państwa prawa. (Agence Europe)
Magyar z kolei przedstawiał porozumienie jako dowód skuteczności nowego rządu.
Jego przekaz był prosty.
To, czego poprzednie władze nie potrafiły osiągnąć przez lata, udało się wynegocjować w ciągu kilku tygodni.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie spory zniknęły.
Najbardziej drażliwym tematem pozostaje Ukraina.
Budapeszt nadal podkreśla znaczenie ochrony praw mniejszości węgierskiej mieszkającej na zachodniej Ukrainie.
Rząd Magyara sygnalizuje gotowość do dialogu, ale jednocześnie wskazuje, że pewne warunki muszą zostać spełnione przed pełnym poparciem kolejnych etapów integracji Ukrainy z Unią Europejską. (Reuters)
To właśnie tutaj pojawia się największe pytanie.
Czy Komisja Europejska odzyskała wpływ na Węgry, czy też Węgry odzyskały wpływ na Komisję?
Dla zwolenników Brukseli odpowiedź jest oczywista.
Ich zdaniem Komisja pokazała, że system warunkowości działa.
Fundusze zostały odblokowane dopiero wtedy, gdy nowy rząd zgodził się na konkretne reformy i przyjął bardziej proeuropejski kurs. (Reuters)
Krytycy widzą jednak sytuację inaczej.
Zwracają uwagę, że wiele problemów podnoszonych przez Komisję istniało od lat.
Jeżeli ich rozwiązanie było tak pilne, pytają, dlaczego przełom nastąpił niemal natychmiast po zmianie politycznej w Budapeszcie.
To pytanie pozostaje jednym z najważniejszych tematów europejskiej debaty.
Nie chodzi wyłącznie o Węgry.
Chodzi o samą naturę mechanizmów wpływu w Unii Europejskiej.
Czy są one narzędziem ochrony wspólnych wartości?
Czy też instrumentem politycznym wykorzystywanym w sporach między instytucjami europejskimi a rządami państw członkowskich?
Odpowiedzi różnią się w zależności od politycznych przekonań rozmówców.
Jednocześnie trudno zaprzeczyć jednemu faktowi.
Péter Magyar osiągnął to, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe.
Doprowadził do odblokowania miliardów euro.
Przywrócił Węgrom miejsce przy głównym europejskim stole negocjacyjnym.
I sprawił, że Budapeszt ponownie znalazł się w centrum unijnej polityki. (euronews)
Przed czerwcowym szczytem Unii Europejskiej uwaga kontynentu ponownie skupia się na Węgrzech.
Europejscy przywódcy będą obserwować, czy nowy rozdział w relacjach Budapesztu z Brukselą okaże się trwały.
Będą również sprawdzać, czy reformy zapowiedziane przez rząd Magyara rzeczywiście zostaną wdrożone.
To ważne, ponieważ część środków ma być wypłacana stopniowo wraz z realizacją uzgodnionych zobowiązań. (Agence Europe)
W szerszej perspektywie historia ta pokazuje coś jeszcze.
Unia Europejska pozostaje organizmem opartym nie tylko na traktatach i procedurach.
Jest także przestrzenią politycznych negocjacji, kompromisów i zmieniających się układów sił.
W takich momentach granica między zasadami a polityką staje się szczególnie widoczna.
Péter Magyar wszedł do tej gry jako polityk przedstawiany początkowo jako partner Brukseli.
Kilka tygodni później stał się jednym z najważniejszych testów dla samej Komisji Europejskiej.
Niezależnie od tego, kto ma rację w sporze o interpretację wydarzeń, jedno wydaje się pewne.
Relacje między Budapesztem a Brukselą weszły w nową fazę.
A konsekwencje tej zmiany mogą być odczuwalne daleko poza granicami Węgier.